“A on patrzy jej prosto w oczy i nie wierzy. Nie dlatego, że jest naiwny, ale dlatego, że zna jej duszę lepiej niż ona sama.

Cihan patrzył na Hanser z bólem i gniewem, ale przede wszystkim z rozpaczą człowieka, który odmawia przyjęcia prawdy, a może raczej odmawia przyjęcia kłamstwa.

– Naprawdę myślisz, że uwierzę w takie kłamstwo? Uważasz mnie za aż tak głupiego? – mówił głosem drżącym od emocji.

Dla niego Hanser nie była kobietą zdolną do zdrady. Nie była kimś, kto mógłby nosić pod sercem dziecko innego mężczyzny. Przecież to on był tym, na którego patrzyła w ten wyjątkowy sposób. To jego obejmowała. To z nim dzieliła ciszę, strach i pragnienia, których nie dało się wypowiedzieć na głos.

A teraz nagle miała mu powiedzieć, że to wszystko było złudzeniem. Nie, Cihan nie chciał w to uwierzyć. Nie mógł.

Hanser stała naprzeciw niego jak ktoś, kto sam siebie skazuje. W jej oczach było wszystko: strach, miłość, cierpienie i decyzja, od której nie było już odwrotu.

Próbowała być twarda. Próbowała zadać mu cios tak mocny, żeby wreszcie odszedł, ale Cihan nie odchodził.

– Zdziwiłaś się, prawda? Myślałaś, że zrobię awanturę i odejdę, że wystarczy kilka słów, a ja się poddam.

On widział jej grę. Widział rozpacz ukrytą za każdym zdaniem i właśnie dlatego nie wierzył.

Hanser próbowała jeszcze mocniej.

– A jeśli naprawdę to zrobiłam?

Te słowa zawisły między nimi jak nóż.

Ale zamiast zniszczyć Cihana, tylko rozpaliły w nim większy gniew.

– Dość. Nie przeciągaj tego kłamstwa.

W jego głosie była furia człowieka, który kocha tak bardzo, że każda próba rozstania staje się dla niego torturą.

On nie chciał słuchać. Nie chciał pozwolić jej td4729 dokończyć, bo każda kolejna sylaba mogła zburzyć ostatni mur, który chronił jego serce.

Hanser próbowała mówić o dziecku, ale Cihan przerwał jej natychmiast.

– Ani słowa więcej. Nawet żartu na ten temat nie zniosę.

I właśnie tu zaczyna się najokrutniejsza część tej sceny, bo on wierzy, że to ich dziecko.

Wierzy, że los po raz ostatni podał im rękę. Że po wszystkich ranach, zdradach, przymusach i rodzinnych manipulacjach Bóg dał im znak – małe życie, które mogło połączyć ich na zawsze.”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *