“– Och, nie wypada prosić gościa o wykonywanie prac domowych. W naszej kulturze to niezbyt uprzejme.

– Nie mogę jednak siedzieć bezczynnie.


– Kto to jest?

– Zadomowiłeś się tutaj, a teraz jeszcze sprowadzasz innych ludzi? Zamieniasz to miejsce w slumsy.

– Jeśli przyszedłeś się kłócić, szkoda czasu. Nie zamierzam się z tobą bić.

– Tak czy inaczej nie możesz postępować w ten sposób. To nie jest twoje miejsce.

– To mój dom i mogę zapraszać, kogo chcę. Nie zapominaj o tym. Nic nie zakłóci naszego spokoju, nawet jeśli dzielimy ten sam ogród.

– Zobaczymy. Lepiej wróć do siebie i więcej tu nie przychodź.

– Jeśli chcesz, możesz postawić mur na granicy posesji.


– Mam już trzy głosy poparcia. Jutro zostanę prezesem fundacji.

– Jeśli zostaniesz wybrany, będziesz mógł pomagać biednym i potrzebującym. To szlachetny cel.


– Siostro, kim jest ta zwariowana żona Cihana?

– Co takiego zrobiłaś, że spotkał cię taki los?td4729

– A potem Bun nagle upadł.

– Nie przejmuj się nim. Nikt nie ma do ciebie pretensji.”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *