“Twarz Fadime natychmiast pobladła. Po raz pierwszy zobaczyła w oczach Hanser nie wroga, lecz kobietę walczącą o prawdę i własne dziecko.

Tymczasem w rezydencji Bea, Mukadder i Gulsum desperacko zastanawiały się, jak zatrzymać lawinę problemów. Atmosfera była ciężka jak przed burzą. Mukadder spojrzała na Gulsum i zapytała szeptem:
„Czyje to naprawdę dziecko?”

Te słowa zabrzmiały jak wyrok. Gulsum nie potrafiła już ukrywać strachu. Wiedziała, że każda minuta przybliża wszystkich do katastrofy.

W tym samym czasie Cihan pojechał do Engina. Nie przyszedł tam jako przyjaciel, ale jako człowiek desperacko szukający odpowiedzi. Engin spojrzał mu prosto w oczy i powiedział, że długo czekał na tę rozmowę.

Między nimi panowała cisza pełna gniewu i bólu. Cihan nie chciał wierzyć, że Bea mogłaby być zdolna do czegoś tak potwornego. Engin jednak opowiedział mu o klinice, nagraniach z kamer i podejrzanych działaniach Bezy.

Każde kolejne zdanie sprawiało, że twarz Cihana stawała się coraz bardziej napięta. W końcu Engin pokazał mu fałszywy ciążowy brzuch Bezy. Powiedział cicho:
„Ona nigdy nie była w ciąży.”

Świat Cihana zaczął się rozpadać. td4729Przypomniał sobie wszystkie chwile, gdy bronił Bezy przed wszystkimi. Nagle każde wspomnienie nabrało nowego znaczenia.

Engin zażądał testu DNA. Powiedział, że jeśli się myli, przyjmie każdą karę. Ale jeśli mówi prawdę, Cihan będzie musiał spojrzeć prawdzie w oczy.

Po tej rozmowie Cihan wrócił do firmy kompletnie rozbity. Nie wiedział już, komu ufać. Hanser pojawiła się w biurze i próbowała z nim porozmawiać. W jej oczach było widać ból, ale też ogromną troskę.

Powiedziała mu, że nigdy nie była jego wrogiem. Cihan spojrzał na nią długo i zapytał:
„Dlaczego tak bardzo walczysz o moją wolność?”

Hanser nie potrafiła odpowiedzieć. Prawda była blisko, ale nadal brakowało jej odwagi, by wyznać wszystko.”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *